Ratowanie karty pamięci

Jakiś czas temu, mój wujek pracujący w bankowości, boleśnie przekonał się o tym, że najlepiej jest wszystko robić osobiście i pilnować swoich rzeczy jak oka w głowie. Niestety, mimo że w jego biurze teoretycznie powinni pracować ludzie profesjonalni i rozgarnięci – nie zawsze tak jest.

Utrata ważnych plików

jak odzyskać pliki z karty pamięciW tamtym czasie do wujka oddziału zatrudniono kilka nowych osób po studiach – świeża krew – świeże pomysły i nowoczesne spojrzenie. Do rekrutacji osób zatrudniono zewnętrzną firmę i zdaje się, że i oni odwalili wtedy fuszerkę, sądząc po osobach przez nich zatrudnionych na próbę. Co się stało w takim razie? Jeden z nowozatrudnionych stwierdził, że na chwilkę pożyczy od wujka jego kartę pamięci – szkoda tylko, że zrobił to bez pytania, w czasie jego nieobecności i do tego skasował pierwowzory ważnych dokumentów, które wujek miał prezentować następnego dnia. Wujek, jak tylko się zorientował, zadzwonił szybko do działu informatycznego, żeby zapytać jak odzyskać pliki z karty pamięci. Powiedzieli mu, że potrzebuje do tego specjalnego programu i że oni będą to w stanie to zrobić, ale najwcześniej następnego dnia popołudniu ze względu na inne zadania. Nie zdążyłby opracować nowych materiałów do czasu ich planowanej prezentacji, nie mógł jej też przełożyć, a nieprzygotowanie groziłoby utratą dużego klienta. Zbeształ nowozatrudnionego, ale miał też zbyt miękkie serce, żeby zgłosić błąd świeżaka do przełożonego.

Wujkowi nie zostało nic innego, jak załatwić to prywatnie na własną kieszeń za co sporo musiał zapłacić. Znalazł zaufaną firmę z dobrymi opiniami, trudniącą się przede wszystkim odzyskiwaniem danych i za ekstra cenę udało się odzyskać dane i przeprowadzić sprawnie spotkanie. Nowy natomiast miał na tyle rozumu, żeby wujka przeprosić i zaoferować mu zwrot kosztów.