Tata, jego cholesterol i błonnik witalny

Ostatnimi czasy mama zleciła tacie serię badań różnego typu, bo coś słabo się czuł. Wynikało z nich, że ma duży cholesterolu i tłuszczu, i jak tak dalej będzie, to grozi mu zawał, miażdżyca i różne tam inne czynniki ryzyka. Dlatego mama postanowiła się ostro zająć jego odżywianiem, co nie podobało się tacie, no ale nie miał zbyt wiele do gadania.

Błonnik witalny i jego działanie na organizm

błonnik witalnyNo cóż, zdrowa żywność raczej nigdy go nie pociągała, wolał jeść tłuste rzeczy, więc musiał to być dla niego horror. Odwiedzili z mamą sklep ekologiczny i mama wypytywała ekspedientkę co poleca do jedzenia. Mama opowiadała, że nie znała się na tych wszystkich zdrowych przepisach, więc musiała polegać na pani. Ta cała żywność ekologiczna to była dla niej czarna magia, ale wiedziała, że tylko w ten sposób może pomóc tacie, żeby był zdrowy. Kupili zdrowy błonnik witalny, przeczytawszy, że jego zasługi dla organizmu są zbawienne. Oczyszcza wszystko i działa jak taki mały odkurzacz, który pozwala się pozbyć przeróżnych złogów. A to akurat było potrzebne tacie, który bardzo długo się zaniedbywał. Mamy nadzieję, że po takim żywieniu cholesterol mu znacznie spadnie, i nie będzie już w tej pierwszej grupie ryzyka zachorowalności na te choroby. No ale mamy nadzieję też, że nie oszukuje, i że w pracy sobie nie podjada na przykład hamburgerów i samych niezdrowości. Bo różnie to z mężczyznami bywa, jak ich pogonić do zdrowego jedzenia, to nie wiedzą czemu i po co. No a każda hurtownia ekologiczna powinna być przez niego odwiedzana, żeby narobić zapasów porządnych, i zaprzestać złego stylu odżywiania.

Oby się tego nauczył, bo nie chcę go później w szpitalu odwiedzać. Trzymamy za niego kciuki, żeby nie poległ w tej diecie wymyślanej przez mamę. Nie jest ona zbyt smaczna, ale chociaż uzdrawia zatłuszczony organizm.