Wstrzymywanie oddechu mierząc przez celownik optyczny

W filmach i książkach przyjęło się uważać, że strzelający snajperzy zawsze wstrzymują oddech przed oddaniem decydującego strzału. Czy jest to słuszne? Odpowiedź nie jest jednoznaczna. Przede wszystkim warto jest się głębiej zastanowić nad tym zagadnieniem.

Dwie metody strzelania przez celownik optyczny

celowniki optyczneOkazuje się, że już zwykła logika potrafi uświadomić nas, że w tym twierdzeniu jest coś nie tak. Wstrzymując oddech sprawiamy, że nasze mięśnie działają mniej wydajnie, my sami zaś znacznie szybciej się męczymy. Jest to o tyle istotne, że strzelając musimy wziąć poprawkę na to, że trzymamy w rękach całkiem ciężką broń. Myśliwi mają do tego tematu różne podejście. Przede wszystkim ogólnie przyjętą zasadą jest, że najlepszą metodą strzelania jest namierzenie naszego celu, po czym pociąganie za spust tak powoli i spokojnie, by strzał przestraszył nawet nas samych. Daje to gwarancję tego, że na milisekundę przed strzałem nie wygniemy się w żadną ze stron. Jeśli wstrzymujemy oddech, podświadomie przygotowujemy się do oddania strzału. Głównie chodzi o mierzenie przez celowniki optyczne, ale prawda jest taka, że każdą z metod można zastosować również do tradycyjnych przyrządów. Jeśli wstrzymamy oddech, na kilka sekund faktycznie możemy być bardziej precyzyjni. Wówczas jednak musimy pośpieszyć się z oddaniem strzału, ponieważ każda kolejna sekunda będzie zmniejszała nasze szanse. Strzelanie bez wstrzymywania oddechu nie zapewni nam chwilowego przypływu precyzji, ale też nas nie osłabi, jeśli nie oddamy strzału od razu. Decyzja należy do nas.

Ważne jest, by ludzie wiedzieli, że wstrzymywanie oddechu nie jest obowiązkowe, gdy zależy nam na trafieniu. Oczywiście dobór metody jest dowolny, ale warto mieć możliwość wyboru. Nie zawsze bowiem wszystko jest tak pewne i oczywiste, jak przedstawiają to na filmach i w grach.