Założenie zespołu na wesela w szkole muzycznej

Będąc w szkole średniej zapisałam się do szkoły muzycznej. Na początku nie mogłam się przyzwyczaić do tak zawrotnego tępa mojego nowego życia. Moi nowi nauczyciele byli bardzo wymagający i musiałam poświęcać wiele czasu na naukę. Moją pasją stała się gra na gitarze oraz śpiewanie. Byłam w tym naprawdę dobra. Szybko robiłam postępy. Mój prowadzący dawał mi wiele nowych wyzwać.

Zespół na wesele w naszej okolicy

Zespół na weseleJuż po pewnym czasie opanowałam prawie wszystkie nuty. Szło mi świetnie. Pewnego dnia postanowiłam wziąć udział w konkursie na wykonaniu utworu. Moja koleżanka chciała ze mną wystąpić. Bardzo dużo ćwiczyłyśmy. Każde wolne popołudnie zamieniało się w próby. Wybrałyśmy bardzo kultowy utwór znanego wokalisty. Ona grała na saksofonie, a ja na gitarze. Wyszło z tego naprawdę ciekawe połączenie. Zajęłyśmy wtedy drugie miejsce. Naszą nagrodą były bilety do teatru na popularną sztukę. Byłyśmy zachwycone. Moja nauka trwała trzy lata. Po jej ukończeniu zdobyłam wiele certyfikatów oraz umiejętności. Wraz z moimi przyjaciółmi chcieliśmy założyć zespół na wesele lubuskie. Było to naszym priorytetem. Każdy z nas miał inny instrument. Często chodziłam na tego typu uroczystości. Organizacja wesela nie miała przede mną żadnych tajemnic. Na początku uczyliśmy się mazowieckich przyśpiewek. Szło nam naprawdę dobrze.

Wkrótce dodaliśmy do tego lubelskie teksty. Każdy z nas miał trochę inne doświadczenia. Musieliśmy je odpowiednio połączyć. Jako zespół weselny wystartowaliśmy w kwietniu na ślubie mojego kuzyna od strony ojca. Pamiętam, że bardzo się zestresowaliśmy. Jednak wszyscy goście byli z nas naprawdę zadowoleni. Tradycyjna kapela zyskała wielu fanów.